Czy probowaliscie odroczyc swoje 6-letnie pociechy przed pojsciem do szkoly i z jakim skutkiem?
Chodzi mi o to jak duza liczba dzieci 6-letnich nie idzie do szkoly,bo mnie sie udalo odroczyc ale kosztowalo mnie to duzo finansowo i fizycznie,zmarnowany caly lipiec ale sie oplacilo.
W zasadzie idą 6 latki i trochę 7-latków. Jeśli faktycznie badania wypadły dziecku słabo, to ok. Jednak jeśli odraczasz a nie ma większych zastrzeżeń, to dlaczego to zrobiłaś? Kosztowało cię to dużo pieniędzy? Dlaczego? Przecież badania w PPP są bezpłatne.
bo musiałą zapłącić za busa aby jezdzić cały lipiec. Albo lekarzowi dała w łapę aby z dziecka debila zrobił.
Mój syn, byył pierwszym rocznikiem, który mógł ale nie musiał pójsc do szkoły jako 6-latek. Uległam nagonce w mediach, ze zabieranie dziecinstwa, że szkoda dziecka i poszedł do szkoły jako siedmiolatek. Rok zmarnowany, w pierwszej klasie w podstawie programowej jest to samo co dawniej w zerówce. Dziecko bystre będzie sie nudziło. Gdybym mogła cofnąć czas, poszedłby do szkoły jako sześciolatek. I nie dajcie się zwieść gadaniu, że szkoły nieprzystosowane.........w tych samych szkołach są klasy zerowe dla szesciolatków i nikt nie krzyczy , że szkoła musi być jakos specjalnie przystosowana.
Zrobilam to zeby dziecku nie zabierac dziecinstwa,poniewaz madrzy ludzie twierdza ze dzieci w tym wieku sa niedojrzale aby podjac nauke w szkole,czytalam wiele wypowiedzi profesorow,naukowcow na ten temat,ale w naszym kraju aby nie byc w tyle trzeba na sile uszzieczesliwiac dzieci i rodzicow.Takie moje zdanie i musialam do wielu dzrzwi zapukac,aby moje dziecko nie musialo meczyc sie w lawce i odrabiac tonu zadan domowych w wieku niespelna 6lat,bo jest z listopada.Bez dania w lape tez sie nie obylo gosciu z 21.37.
Twoja decyzja więc po co ten wątek skoro tyle mądrych cię przekonało.
Ale dziś nauka w pierwszej klasie wygląda trochę inaczej.nie ma siedzenia w ławkach kilka godzin, nie ma tomy lekcji. Dzie wklejają nalepki, kolorują,ćwicczą rękę. O jakim zabieraniu dzieciństwa mówisz? Na całym świecie dzieci ucza sięw szkoleod 5 roku życia. W Polsce jak niepełnosprawne umysłowo czekaja do 7 lat.
Nie bede drazyc tematu bo nie ma z kim,chcialam tylko od mam uzyskac informacje czy probowaly/odroczyly swoje 5-letnie dzieci,ale nikt taki sie nie odezwal wiec zamykam z mojej strony watek.Od takich mam w trakcie rozmowy chcialam sie dowiedziec czy zadecydowaly czy ich dzieci zostana w szkole czy pojda do zerowki w szkole.Pomimo wszystko ciesze sie ze moje dziecko jest uposledzone umyslowo i zostaje w zerowce,ciekawe tylko dlaczego rok,2lata temu zs takie nie byloby uznane.
Moje dziecko poszło w wieku 6 lat do pierwszej klasy i była to najlepsza decyzja. Mamunie które zostawily swoje dzieci w zerowce zalowaly tej decyzji. Nawet same dzieci mówiły że się nudzily przerabiajac program ponownie.
Takie decyzje powinni podejmować rodzice. Każde dziecko jest inne, inaczej się rozwija nie można tego rozwoju porównywać. Rok w rozwoju małego dziecka to bardzo dużo.
bo prawda jest taka, ze to rodzic jest nieprzygotowany mentalnie aby wysłac dziecko do szkoły w wieku 6 lat. Za rok nie bedzie wyjscia musi posłać, ale znam mamusie co to dzwonią do dziecka co przerw do szkoły i pytają jak sie czuje, czy zjadło, aby nie biegało, aby się nie biło, aby to tamto owamto.
No ja nie mam kasy na lapówki, żeby dziecko odroczyć niestety choć też uważam, że to glupota już nie chodzi o zabieranie dzieciństwa ,ale ile kasy państwo wywala na bzdurne zmiany systemu. Coś za dużo tych zmian w ostatnich latach zero jakiejkolwiek stabilizacji tylko wymyslanie, a to co raz to nowego materialu a to co raz to nowsze nowości dla mnie to lekka przesada, a ktoś robi na tym interes i tyle. No chyba ,że sie myle ale....nie widzicie tego ? To ma iść w dobrym kierunku dla kogo?
Ludzie czy wam odbija?Lapowki,zeby dziecko dluzej w domu rok siedzialo?W wielu krajach dzieci ida od 5 lat i nikt nie placze-moj syn w Belgii tak zaczal i jakos dziecinstwa nie zmarnowal...Masakra,czarnogrod i tyle...