Dach nie przecieka jeśli spółdzielnia robiła na dachu remont i kładli nową papę, wcale zimno nie jest jak ktoś tam wcześniej napisał, widok z okna ładny, za drzwiami nie kręci się pół klatki bo każdy mieszka niżej, a więc i mniej piachu i brudu :) A minus - to uważam wychodzenie na starość lub jak dotknie jakaś niepełnosprawność, wynoszenie zakupów na górę im wyżej tym ciężej hehe
Ogólnie jest fajnie, mnie akurat zalało z dachu po 3 miesiącach od malowania, ale to wina dziury w dachu. Zgłosiłam do wspólnoty, przyszli, zobaczyli i zrobili. Na razie mieszkam pół roku więc o warunkach jakie panują w lato nic nie powiem. W zimie było ok. Fakt latanie z zakupami nie raz męczy, ale ogólnie jest ok. Jeśli chodzi o wiek i niepełnosprawność to wszystko zależy jakie jest schorzenie bo ruch też jest bardzo ważny, a mieszkanie na 4 piętrze gwarantuje dużo ruchu.
Spoko, mieszkam od 3lat. Dobre dla zdrowia.
He jak będziesz miał/a 50 + to zobaczysz jakie to smaki to czwarte piętro już po trzecim mam dosyć.Moja znajoma mieszka na dziesiątym w 11 piętrowym i ma super cicho spokojnie a ja trzecie całe życie z zakupami wcześniej z dzieciakami.
Tak to dokładnie wygląda jak u gościa z 11:20. Gdy masz 20-30 lat to jest happy bo co tam kicnąć na 4 te pięterko bez windy,ale gdy masz koło 5 dych to już inna para kaloszy.Reszta to same plusy,naprawdę bo cicho, bo czysto,bo nikt niepotrzebnie jak w przypadku parteru nie puka do drzwi a jeśli puka to ktoś konkretny.Mieszkałem 20 lat,zero problemów z przeciekającym dachem,zero problemów z upałami,bajki ludzie piszą bo 4 te bez windy to najlepsze piętro.Nie ma problemu bo sąsiadka nad nami chodzi po mieszkaniu w szpileczkach,że sąsiedzi z góry nas zaleją ( co w blokowiskach nierzadko się zdarza).Jeśli masz zdrowe nogi i chęci to nic lepszego-a widoki jakie??? Jakie masz widoki z okna na parterze? najczęściej to widzisz drugi blok lub kraty w balkonie przed złodziejem.
Winda kosztuje ok 10 zł od osoby a 4 piętro nic. Lepiej sobie polatac na 4 piętro z zakupami i małym dzieckiem jak jechać windą i się nudzić przez te 20 sekund...
Niektórzy narzekają, że jak masz swoje lata to 4 piętro wykańcza. Ja powiem tak mojej sąsiadki mąż miał wylew i dzięki temu, że mieszkają na 4 piętrze on chodzi. A dlaczego bo to 4 piętro to była dla niego rehabilitacja nawet lekarze mówili, że to dobrze tak wysoko mieszka bo człowiek jest zmuszony do ruchu. Schodziło mu długo z wejściem jak i zejściem bo mięśnie były uszkodzone po wylewie, ale człowiek żyje i porusza się sam nie jest zależny od żony.Teraz ludzie są wygodni wożą swoje litery w samochodach, ćwiczą kciuka przed telewizorem i marudzą, że nogi bolą, że są grubi, że serce itp. A to wszystko z braku ruchu. Ja sama mam już kilka schorzeń (m.in.problemy ze stawem biodrowym) mieszkam na 4 piętrze i powiem mniej marudzić a więcej się ruszać. Nasi dziadkowie długo żyli w zdrowiu bo dużo się ruszali a nie leżeli plackiem po pracy.
zalezy od bloku, u znajomej na czwartym właśnie był punkt zbiorczy pijaczków, bo tam takie szerokie klatki były.
Kobieto ruch wskazany ale naszych dziadków tak nie truli na potęgę z ziemi i powietrza, to co jedli było naturalne a nie konserwanty, polepszacze i temu podobne.
Jestem po sześcdziesiątce,mieszkam na 4 bez windy od 25 lat,i żadne schody mi nie straszne,dziwię się wam młodym,że macie strach przed paroma schodkami,na ostatnim jest cisza w lecie na balkonie można spedzac caly dzien,nokt nie tupie nad glową,z dachu mi sie nigdy nie lało,za nic nie poszłabym niżej.
Nigdy na czwartym ale to nigdy jak masz 30 to jest okej ale jak 50+to sam się przekonasz co tu gadać ,czwarte to w Ostrowcu już Manhatan i dla tego tak chwalone bo dużo ludzi che sprzedać a wiesz dlaczego bo za wysoko na stare nogi.
Czwarte piętro fajna sprawa. Jedynie leniom może się nie podobać bo trzeba wchodzić po schodach. Ruch to zdrowie.