Sprawa głuchych telefonów z numerów, których początkowe cyfry można pomylić z prefiksami telefonów stacjonarnych polskich miast to oszustwo, które ma już wieloletnią historię. Tym dziwniejsze, że posługującym się numerami premium z Afryki przestępcom, wciąż udaje się w naszym kraju złowić ofiary. A jak donoszą internauci, proceder znów przybrał na sile.
Przypominamy o ostrożności, gdy oddzwaniamy na nieznany nam numer. W tym konkretnym przypadku oszustów zdradza wprawdzie długość numeru, ale przecież nie zawsze mamy czas, a zabieganie i zmęczenie to właśnie to, na co liczą oszuści, najczęściej wykonując krótkie połączenie w godzinach nocnych. To oczywiście tylko automat, który na chybił trafił wykonuje połączenia, choć niewykluczone, że jego twórcy biorą pod uwagę strefę czasową (bardziej sprzyjające godziny) oraz numery lokalne. Zapewne nie bez powodu akurat pula numerów zaczynających się od +232 (Sierra Leone), +243 (Kongo), +245 (Gwinea Bissau) czy +255 (Tanzania), wykorzystywana jest najczęściej w tym typie oszustwa na terenie naszego kraju.
Niestety zapłacić można niemało: od kilkudziesięciu złotych za kilka sekund połączenia, a oszuści mają w swoim asortymencie sztuczkę, polegającą na symulowaniu sygnału oczekiwania na połączenie.
onet pl
Ja miałem sygnał z numeru+23221775685 w ubiegły piątek. Dobrze że akurat nie słyszałem telefonu. Bo może bym odebrał odruchowo. A tak po chwili zastanowienia wyszło że wujek Józek z Sierra Leone dzwonił:)
Nie tylko te numery [+232 itd.], do mnie dzwoniono w nocy z nr +964 - nie odebrałam, bo nie zdązyłam [ 2 sygnały]. Rano sprawdziłam na necie -kierunkowy z Iraku.