Dwudziestu trzech lekarzy, którzy na ekranach telewizorów zachwalali suplementy, zostało ukaranych. Dr Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, zarządził monitorowanie mediów i „wyłapywanie” lekarzy w reklamach. Domaga się od Ministerstwa Zdrowia wprowadzenia także zakazu spotów, w których lekarzy i farmaceutów udają aktorzy. I tego, by wreszcie ukróciło reklamowanie pseudoleków.
Gdyby oglądać w telewizji tylko reklamy, można byłoby odnieść wrażenie, że Polacy jeśli nie jedzą płatków śniadaniowych, nie piorą i nie czyszczą plam, to wsiadają do samochodu i jeżdżą windą. Ale i tak najwięcej czasu w życiu zabiera im łykanie leków i suplementów: na uspokojenie, przeziębienie, bóle głowy i pleców, problemy z wątrobą i z dziąsłami. Nie dość, że kupujemy już najwięcej suplementów ze wszystkich Europejczyków, to jeszcze święcie wierzymy w ich skuteczność. Nawet wtedy, gdy widzimy, że zachwala je „lekarz-przebieraniec”, czyli aktor.
Kilka tygodni temu reklama najpopularniejszego w Polsce leku na grypę i przeziębienie zniknęła z telewizji po tym, jak Główny Inspektorat Farmaceutyczny uznał, że wprowadza widzów w błąd. Wygląda na to, że staliśmy się już wyczuleni nie tylko na reklamy seksistowskie i obrażające uczucia religijne, ale i na te, w których ktoś próbuje nieuczciwie zarobić pieniądze wykorzystując nasz strach o zdrowie.
onet pl
– Reklamy z udziałem lekarzy niepokoją, bulwersują i w wielu sytuacjach mogą wprowadzać ludzi chorych w błąd, opóźniając leczenie prowadzone w oparciu o zdobycze klasycznej medycyny – mówi dr Grzegorz Wrona. – O kwestię udziału lekarzy w reklamach dopytują nie tylko koledzy lekarze, ale także pacjenci i inne osoby, które są tym zdegustowane – dodaje Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej. – To dobrze, że ten temat podejmuje jeden z organów państwa – mówi odnosząc się do listu, jaki na początku roku Rzecznik Praw Obywatelskich wystosował do Naczelnej Izby Lekarskiej. Wyrażał w nim niepokój udziałem lekarzy w reklamach.
Nareszcie biorą się za całą machinę oszustów żerujących na najczęściej starych, schorowanych, zagubionych ludziach. Powinni jeszcze wziąć się za tych od uzdrawiających pierzynek, poduszek i materacy.
Suplementy nie są nigdzie badane!!!Wiem bo jestem farmaceuta .A dlaczego? bo badanie trwa długo i kosztuje! więc jezeli weżmiecie to najpierw pomyślcie!
suplementy można reklamować - tak jest na całym świecie, natomiast lekarstw się nie reklamuje
tylko niech pisze wyraźnie na opakowaniu że to jest - SUPLEMENT DIETY !! ` wtedy będe mogła samam dokonać wyboru - dobre choć to na początek, ale dlaczego suplementy diety sprzedawane są w aptekach??
Dziś będzie napisane "suplement diety" jutro "środek medyczny specjalnego przeznaczenia" albo "preparat w specjalistycznym postępowaniu dietetycznym" Nie nadążymy pisać prawa żeby ochronić naiwny naród.Prawda natomiast jest taka,że im trudniej dostać się do specjalisty,tym chętniej w desperacji sięgamy po specyfiki.A lobby "dawniej klika" korzysta.
Suplementy nie są sprawdzane na ludziach.Pomyślcie!! ktoś chce się szybko dorobić kosztem naszego zdrowia!