Rząd zaszokował wczoraj propozycją znacznego podniesienia minimalnego wynagrodzenia. Ten wskaźnik przekłada się również na planowane przez rząd minimalne wynagrodzenie godzinowe osób zatrudnionych na umowie-zleceniu czy świadczących usługi w ramach działalności gospodarczej. Wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę na etacie o 8,1 proc. spowoduje podniesienie w przyszłym roku nowej stawki minimalnego wynagrodzenia godzinowego za pracę na kontrakcie do 12,97 zł.
Do 2 tys. zł miesięcznie wzrośnie limit kwoty oskładkowania w ZUS kolejnych umów zawieranych przez jednego zleceniobiorcę z kilkoma firmami. Od początku tego roku przedsiębiorcy mają bowiem obowiązek zliczać wynagrodzenia zleceniobiorców w innych firmach tak, by odprowadzać składki na jego ubezpieczenie społeczne od kwoty co najmniej minimalnego wynagrodzenia.
rzeczpospolita pl
Powinna wynosić przynajmniej 3000zł
Dlaczego nie od razu 5000? Wtedy od razu wszystkim by się żyło dostatnio. Potem wprowadzić ustawę likwidującą biedę i będziemy krainą mlekiem i miodem płynącą.
Nie powinno być czegoś takiego jak płaca minimalna!! Każdy powinien dostawać tyle ile warta jest jego praca.
Kto niby miałby oceniac ile warta jest moja praca? Ja czy szef? Bo ja uwazam ze 1800 jest za mało dla mnie za prace która wykonuję. On uwaza, ze płaci mi za duzo. I? Jak to rozwiązać?
Bardzo prosto - nauczyć się szanować siebie i swoją pracę i sztuki negocjacji. A tak zostaje to przerzucone na automatyczną wycenę przez rząd. Kto to widział żeby ustawowo regulować pensję?
Koszt najniższego wynagrodzenia brutto w Niemczech ok. 2000€ (ok. 9000PLN) - wszystkie daniny niemieckiego pracodawcy na rzecz państwa plus najniższe wynagrodzenie pracownika, natomiast w Polsce ma być tego kosztu brutto jedynie ok. 2300PLN (tyle będzie łącznie kosztów z 2000PLN brutto w umowie o pracę dla tzw. polskiego "pracodawcy").
Wniosek - pomimo podniesienia płacy minimalnej do 2000PLN brutto, Polak jest w dalszym ciągu źródłem półniewolniczej siły roboczej w Polsce.
To ile to będzie na rękę?
Najbiedniejsi zarobia wiecej...
Wierze temu rzadowi, przeciez zaden inny rzad nie myslal tak o Polakach jak obecny. Tego jeszcze nie bylo. PIS to jednak najuczciwsza partia, oni zadnych afer nie mieli tak jak SLD,PO, PSL, oby tak dalej, to naprawde Polakom sie poprawi a to najwazniejsze. Widac ze wszystko idzie w dobrym kierunku, najlepszy dowod jak opozycja gebe drze i utrudnia, nie moga zniesc tego, ze pieniadze beda szly dla ludzi a nie dla nich. nie zwracac uwagi na opozycje, robic swoje, a Polacy to juz doceniaja.
Doceniają ci biedniejsi a bogatsi psioczą, bo im trochę dokuczą i mniej przekrętów będzie. No i esbekom emerytury obniżą wreszcie. Ja widzę dobre zmiany.
Zwolnienia też się posypią.
18:35 raczej "firmy " się zamkną a ludzie będą wstawać do pracy za godziwą kasę i nie będą już parobkami.
ciekawe gdzie beda pracowac
Jak byś chodził na lekcje ekonomii to byś wiedział że rynek nie zna pojęcia próżni.
Pozyjemy zobaczymy. Może i będzie te 2000 zł ale zobaczymy ile wzrosna ceny żywności prądu itp. Lepiej by się wzięli za pracodawców co niechca dawać umowy o prace bo inspekcja pracy niebardzo sobie z tym radzi radzi
Za takich "pracodawców" też się wezmą wgw27, cierpliwości. Wreszcie zaczyna być normalnie ale jeszcze daleka droga. Wyzyskiwacze piany dostają ale nic im to nie da.
Ja akurat jestem jednym z tych biedniejszych, a nigdy nie poprę takich absurdów jak podnoszenie płacy minimalnej. Wystarczy znać odrobinę zasady ekonomii i gospodarki, żeby wiedzieć, że jest to nic innego jak utajone podnoszenie podatków najbiedniejszym, ludziom pracującym na śmieciówkach, na niepełny etat, czy za minimalną krajową, a także małym i średnim przedsiębiorstwom.
Żeby najbiedniejsi się realnie wzbogacili potrzeba jest podnieść kwotę wolną od podatku powyżej kwoty stanowiącej minimum socjalne i znieść durne socjalne wymysły w postaci płacy minimalnej.
Bardzo dużo jeszcze zostało do poprawienia,ale widać, że PIS się stara i wiele spraw idzie w dobrym kierunku. Moim zdaniem zdecydowanie najlepszy rząd dotychczas.