Myślicie, że picie 1-2 piw dziennie to już alokoholizm? Bo sobie tak myślę, skoro już tak robię to trzeba by się nad sobą zastanowić.
Piwko nie jest złe ale picie go codziennie to wstęp do nałogu.
wg. niektórych jak wypijesz setkę piwa dziennie to też będziesz alkoholikiem (oczywiście w przypadku gdy nie możesz sobie tej setki odmówić). Ale proponuje nie słuchać tego lamentu. Przeważnie jęczą Ci co boją się wypić piwka, bo zaraz będą się zastanawiać po nocach, czy może już są, a może jeszcze nie są alkoholikami. Reasumując - 1-2 piwa to nic złego. Nie przejmuj się i nie słuchaj tego lamentu...
2012-09-25, 21:27 Tak to alkoholizm! Gdyby to miało miejsce sporadycznie to już inna sprawa.
Polacy generalnie wstydzą się przyznać że są alkoholikami. Zawsze szukają wymówki typu:
piwo nawadnia, czerwone wino na krew, setka przed snem dla zasypiania itd itp.
Jeśli sięgasz po alkohol systematycznie typu jedno piwo po pracy albo drink przed snem albo kieliszek wina do czytania itp bzdury, to znaczy że już jesteś alkoholikiem.
Poza tym jesteś alkoholikiem jeśli zwyczajowo proponujesz alkohol gościom. To typowy objaw.
Głosowanie radnych w stolicy dobitnie odzwierciedla stan zdrowia narodu.
1-2 kawy dziennie - kofeinizm?
11:25 tak i te hordy żuli kofeinowych pod żabkami ,zniszczone rodziny kawocholików
Alkoholizm tkwi w słowie dziennie a nie w ilości i rodzaju alkoholu.
Jeśli codziennie nawet po kropelce to sprawa jasna.
Nie ma bezpiecznej dawki alkoholu. Już nikt nie broni tezy o umiarkowanym piciu czy piciu z umiarem.
Alkoholizm szkodzi w każdej ilości wypitego alkoholu.
cyt.
"Nawet lekkie lub umiarkowane picie może zwiększać ryzyko demencji, co wskazuje, że ograniczenie spożycia alkoholu w całej populacji mogłoby odegrać istotną rolę w zapobieganiu demencji"
na zachodzie to jest normalne piwo do obiadu,piwo do kolacji tylko u nas widza w tym problem
9(dziewiec) godzin gnida dworska weryfikuje posta,prosty chlopie zmien robote albo zacznij pracowac... brak slow
Zależy ile już tak sobie popijasz?,czy potrafisz czesto tez odmówić sobie,nie mając nerwów przy tym?mysle że to nie alkoholizm jakkolwiek go rozumiemy chyba że to przerodzi się w coraz większe dawki zmiany nastrojów, brak poradzenia sobie z tym, to wtedy trzeba się zastanowić.
wszystko dla ludzi
12:11 ty jestes patologią bo glupoty piszesz i nikt ci o tym niemówi
10:04
A kiedy sikasz ?